Sensacje Nauki 2

Na wakacje do Raju... Bóg, Kosmici, Fizyka, Religie...

 O co tu chodzi? Krok w stronę Teorii Wielkiej Unifikacji.

W zasadzie z grubsza, temat UFO i techniczne sprawy z nim związane - 
mamy omówiony. Niektóre zagadnienia wyjaśnię jeszcze, na stronach Sensacje Nauki 3. Teraz zajmijmy się troszeczkę wyjaśnianiem tematów związanych z mikrocząsteczkami gdzie jest jeszcze trochę spraw do uporządkowania. Jeśli chodzi o budowę atomu jego definicja przedstawia się następująco:  
Atom – podstawowy składnik materii. Składa się z małego dodatnio naładowanego jądra o dużej gęstości i otaczającej go chmury elektronowej o ujemnym ładunku elektrycznym. Jądro atomowe zbudowane jest z nukleonów: protonów o dodatnim ładunku elektrycznym i elektrycznie obojętnych neutronów. Chmurę elektronową tworzą elektrony związane z jądrem przez oddziaływanie elektromagnetyczne. 
To samo oddziaływanie pozwala atomom łączyć się w cząsteczki. Atom jest elektrycznie obojętny, gdy liczba elektronów jest równa liczbie protonów. W przeciwnym przypadku ma ładunek i nazywany jest jonem. W/g Wikipedia, wolna encyklopedia. 
Zacznijmy pomalutku rozsupływać ten supeł zawiłości …by dociec dlaczego ten model budowy atomu został zakwestionowany przez światowych naukowców w Krakowie... gdzie tkwi problem? 

Najpierw sprawa masy…którą możemy zważyć wiadomo czym - wagą. Poczyńmy pewne ustalenia... Wiemy, że  to, co posiada masę, może nie tylko emitować energię, lecz również ją pobierać. Atomy ją posiadają więc potrafią pobierać energię, jak również ją emitować w formie fal elektro-magnetycznych... zgadza się.! 
 
Kontrowersyjną kwestię stanowią Elektrony i to, po której stronie je zakwalifikować … po stronie masy, czy po stronie energii. W myśl jednej teorii elektrony posiadają masę, według drugiej  jej nie mają ...

Co prawda wykryto doświadczalnie istnienie cząstek, które nazwano elektronami, ale
nigdy nie stwierdzono, by były one trwałe. Na pewno są wytwarzane przez atomy ale po oderwaniu się od atomu, znikają.. czyli zostają pochłonięte przez inne atomy. Nie można więc przyjąć, że posiadają masę, gdyż po pewnym czasie atomy, które emitowałyby elektrony traciły by na wadze, zaś atomy do których by te elektrony dotarły stawałyby się cięższe. Takiej sytuacji nigdy jednak 
nie 
stwierdzono. Masa podobnie jak energia nie może przecież brać się z nikąd.  

 
Umieśćmy więc definitywnie elektron po stronie energii, ustalając, że nie posiada masy.
Tym bardzie, że ...
 Louis Victor Pierre Raymond de Broglie (ur. 15 sierpnia 1892 w Dieppe, zm. 19 marca1987 w Louveciennes) – francuski fizyk, laureat Nagrody Nobla w 1929 za odkrycie falowej natury elektronów... w zasadzie tego już dokonał. Z drugiej strony trochę szkoda, że elektrony nie posiadają masy. Mogli byśmy wziąć trochę złota i po nocy ćwiecenia na nie żarówką... mieli byśmy sztabkę. Z Fiata 126p po tygodniu takich eksperymentów zrobił by się samochód dostawczy albo nawet czołg. 
 
 Zakłada się również, że elektrony posiadają ładunek ujemny.  Wiemy przecież, że gdy elektron dotrze do jakiegoś atomu powoduje wzrost energii tego atomu nigdy odwrotnie. Atom zaś, dążąc do stanu równowagi z otoczeniem, wydali nadmiar energii w postaci następnego elektronu... i tak w kółko. Te małe dawki energii nazwano w fizyce kwantami energii.
Ustalił to niemiecki uczony Max Planck stwierdził, że energia nie może być wypromieniowywana w dowolnych ciągłych ilościach, a jedynie w postaci "paczek" (kwantów) o wartości hν, gdzie ν jest częstotliwością. W/g Wikipedia...
 
Gdyby elektron miał ładunek- energię ujemną i dotarłby do innego atomu... spowodowałyby obniżenie energii tego atomu co nigdy przecież nie występuje. Nie należy mylić tego faktu z obniżaniem temperatury jakiegoś ciała stałego czy cieczy np. w lodówce. Jeżeli nawet sztucznie wytworzymy niższą temperaturę niż posiada otoczenie... energia-ciepło będzie przekazywane z otoczenia, które ma wyższą energię do ciała o niżczej energii. Nigdy odwrotnie... Choć atomy cząsteczek lodu mają niższą temperaturę niż otoczenie... nie znaczy to, że nie posiadają wogóle energii. Mają tą energię - tylko trochę mniej niż otoczenie. Jeżeli dostaną 
więcej energii z zewnątrz.. lub inaczej... pobiorą ją z zewnątrz, po prostu się ogrzeją i roztopią. 

 Należy więc przyjąć, że
nie istnieje energia ujemna... Wszystkie rzeczy posiadają energię tylko niektóre mają jej więcej  a inne
 mniej. Nadmiar energii, której ciało (atom) nie potrzebuje gdyż będzie dążył do równowagi z otoczeniem, przekaże dalej tą energię wydalając ją z siebie - jak to już ustalił Max Planck. W przypadku ciała, które ma ładunek ujemny nie znaczy to, że dostarczyliśmy dla takiego ciała ładunków ujemnych lecz, że zabraliśmy ładunki dodatnie.

Należy dodać, że podobną sytuację mamy z temperaturą w/g skali Kelwina gdzie "Zero" - jest  temperaturą, w której (wg fizyki klasycznej) ustały wszelkie drgania cząsteczek. Jeżeli więc przyjmiemy podobną wartość porównawczą w odniesieniu do energii... czyli sytuację, w której występuje całkowity brak energii.... wtedy matematycznie każdy ładunek elektryczny będzie posiadał tylko wartość dodatnią czyli większą od "Zera". Co wydaje się dość słusznym założeniem.

Nie można więc  przypisać ładunku ujemnego dla elektronu.  Błędem też by było nazwać elektrony, "nośnikami" energii. One po prostu są czystą energią o różnej wartości !!! Obniżanie temperatury jakiegoś ciała jest niczym innym - jak zabieraniem dla takiego ciała energii.  


 Znowu sprzeczności …
Dodatni elektron w myśl prawa Coulomba będzie odpychany przez jądra dodatnich atomów i w końcu do żadnego się nie dostanie. Wiemy jednak, że energia nie ma najmniejszych problemów z dotarciem do atomu. 
 
Może prawo Coulomba nie jest prawdziwe… Co więc jest z tymi elektronami nie tak?

  Z prawem Coulomba jest wszystko w porządku. Pamiętajmy, że elektrony nie mają masy ... mimo to można nimi kierować. To zjawisko zostało przecież wykorzystane w kineskopach telewizorów i wielu innych urządzeniach. Jak więc wyjaśnić zjawisko swobodnego dostawania się energii do atomów pamietając, że energia kieruje się  
tylko w jedną stronę... Od ciała, które ma jej więcej do ciała, które ma jej mniej. 
 
 Najpierw ustalmy kiedy taki elektron można "zobaczyć" ?
 
Nigdy nie widziano elektronu w czasie "przemieszczania się" między atomami, które są ze sobą blisko połączone.
 W cieczach ani ciałach stałych tego nie zauważono. 
Inaczej rzeczy się mają gdy energia-elektron ma pokonać pewną odległość by spotkać się z innym atomem... Takie przypadki mają  miejsce między atomami powietrza gdzie atomy są luźno ze sobą polączone i dzieli je pewna odległość lub gdy elektron ma do pokonania pewien odcinek drogi w próżni.
W lampach elektronowych Triodzie czy Kineskopie, zjawisko emisji elektronów jest doskonale widoczne. 
   
 
Warto zapoznać się z działaniem tych lamp wypełnionych próżnią, pamiętając, że tylko umownie  płynie w nich prąd od katody do anody. W rzeczywistości jest odwrotnie. To takie małe zagmatwanie tematu stosowane w elektrotechnice.      
 
Przepływ elektronów w tych i podobnych lampach jest  wystarczającym dowodem nie tylko na to, że strumieniem elektronów - energii, można kierować za pomocą pola elektrycznego lub magnetycznego ale i dowódem na to, że
tylko w próżni  można elektrony  "zobaczyć" w postaci kulek. Fizyka kwantowa nazywa taką  porcję energii przemieszczającą się w próżni Fotonem... elektron i foton  to jedno i to samo.
 
Nie należy mylić
elektronu-fotonu z wiązką energii, którą jest na przykład wiązka światła. Nie jest ona wiązką elekronów lecz falą elektro-magnetyczną. Jedynie fragment tej fali może przekształcić się w elektron w postaci kulki. Podobną sytuację mamy w przypadku 
iskry elektrycznej i piorunów - kulistych, gdzie energia przybiera takie właśnie kształty. 
W zależności od działu, który się zajmuje wybranym fragmentem fizyki... optyka, termodynamika, elektrotechnika... mamy doczynienia z różnymi rodzajami energii: ciepło, prąd elektryczny, światło, promieniowanie... Łączy te energie kilka wspólnych cech:
1.
Mają one te same źródło. Energię wytwarzają czy inaczej - potrafią emitować - tylko ciała posiadające masę, od
    najmniejszych atomów poczowszy. Elektrony nigdy nie emitują przecież elektronów...
2. Wszystkie te rodzaje energii, można... a właściwie zostało to już uczynione przez naukę... przedstawić w postaci fal
    elektromagnetycznych, którymi łatwo sterować polami elektrycznymi czy magnetycznymi.
3. Energia przepływa tylko w jedną stronę, od ciała o większej energii do ciała o mniejszej energii. Matematycznie nadano      
umownie wartość ujemną lub dodatnią dla energii by łatwiej było obliczyć jej wartość. Liczba "Zero" określa energię 
   otoczenia lub wartość umowną względem, której będziemy dokonywać obliczeń.
4. Energia nie posiada masy ... nie można jej zważyć a ciała, które ją przyjmują nie stają się z tego powodu cięższe.
5. Wartość energii podaje się w tych samych jednostkach miary...

Albert Einstein - nazywał mechanikę kwantową "najbardziej udaną teorią naszych czasów", należał też do jej największych krytyków. Nie uznawał przewidywanej przez nią losowości zdarzeń (mawiał: "Bóg nie gra w kości" i wierzył, że w przyszłości powstanie teoria, która tę losowość wyeliminuje.

Według hipotezy de Broglie'a dualizmu korpuskularno-falowego każdy obiekt materialny może być opisywany na dwa sposoby: jako zbiór cząstek, albo jako fala. Obserwuje się efekty potwierdzające falową naturę materii w postaci dyfrakcji cząstek elementarnych, a nawet całych jąder atomowych. - Wikipedia...

Co prawda dyfrakcja jąder atomów jest bzdurą gdyż mówili byśmy wtedy o rozpadzie jąder atomów... lub o zderzaniu się ze sobą cząstek posiadających masy. Łączenie czy nakładanie się fal elektro-magnetycznych to całkiem coś innego... Zresztą definicja mówi sama za siebie - Dyfrakcja (ugięcie fali)... to zagadnienie samo się wyjaśni w dalszej części publikacji.

Połączenie optyki, chemii, astronomii i wielu innych dziedzin nauki w jedną spójną i zrozumiałą całość nie będzie łatwe. Wielu już laureatów Nagrody Nobla próbowało... Czy z mojej strony nie jest to porywanie się z motyką na Słońce ?
Na szczęście nikt nie ma monopolu na Wiedzę... Niech więc znane naukowe fakty opowiedzą się za najlepszą wersją.

Może chmury elektronowe nam w tym pomogą. Zapraszam na kolejną podstronę pt. Chmury - Czy czarne dziury występują tylko w kosmosie.. Dlaczego energia czepia się wszystkiego...

Autor: Mariusz Najda - Białystok. email: serwisufo@interia.pl
Darmowa strona www - zrób ją sam!